Kokosowa jaglanka z malinami

Każdy dzień zaczynam od porządnego śniadania. Jeżeli wiem, że następnego dnia będę musiała wstać wcześniej, to przygotowuję sobie bazę do śniadania wieczorem dnia poprzedniego. W tym przypadku świetnie sprawdza się owsianka, która jest zdecydowanie moim śniadaniowym hitem. Ostatnio jednak rozsmakowałam się na nowo w jaglance, którą namiętnie jadłam całe lato. Na szczęście takie śniadanie uwielbiam nie tylko ja, ale także moje dzieci. Cudowne są takie poranki jak dzisiejszy, kiedy nigdzie nie musimy się spieszyć. Siedzimy ze spokojem, wcinamy kokosową jaglankę, rozmawiamy, śmiejemy się i...bawimy albo kolorujemy. 
Chłopaki ostatnio przejawiają szczególne zainteresowanie akcesoriami do rysowania, tak więc kredki pastelowe oraz bloki rysunkowe schodzą u Nas w ilościach hurtowych. Na szczęście ostatnio zrobiłam duży zapas artykułów do prac artystycznych w profesjonalnym sklepie malarskim loveart.pl
Dzieci bardzo się ucieszyły z nowych materiałów do kolorowania i wykonywania prac domowych. Teraz każdy dzień, po uprzednim zjedzeniu rozgrzewającego śniadania, spędzamy na kreatywnym tworzeniu małych dzieł sztuki 😉 Wasze Maluchy też tak uwielbiają rysować?
 Składniki:
na 2 porcje

1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
1/2 szklanki wody
1 szklanka mleczka kokosowego
1-2 łyżki syropu klonowego
1 banan
2 łyżki wiórków kokosowych
garść mrożonych malin 

Kaszę umieszczam na sitku, od razu sparzam ją wrzątkiem, następnie płuczę dokładnie pod strumieniem zimnej wody. Kaszę przekładam do garnka, zalewam wodą oraz mleczkiem kokosowym i gotuję pod przykryciem, na bardzo wolnym ogniu bez mieszania. Gdy kasza wchłonie płyn, dodaję do niej pokrojonego banana, wiórki kokosowe, syrop klonowy oraz kilka łyżek mleczka kokosowego. Całość dokładnie mieszam i pozostawiam jeszcze na kilka minut pod przykryciem. Gotową kaszę przekładam do miseczek, dekoruję malinami oraz wiórkami kokosowymi i od razu podaję.

Share on Google Plus

Autorka: Justyna Ratajczak

Cieszę się, że tu jesteś i mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. Zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku, Twitterze oraz Instagramie. Jeżeli skorzystałeś z mojego przepisu zachęcam do wysłania zdjęcia potrawy na tysiagotuje@gmail.com . Zdjęcie za Twoją zgodą opublikuję w galerii Czytelników na Facebooku.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz