Lody czekoladowe i test maszyny do lodów UNOLD 48880

LODY CZEKOLADOWE I TEST MASZYNY DO LODÓW UNOLD 48880

Lody o tej porze roku?! Dokładnie tak! 😀 Jeżeli często zaglądacie na mój Instagram, to na pewno wiecie, że jestem wielką miłośniczką domowych słodkości. Niechętnie kupuję sklepowe gotowce, a etykiety ze składem na opakowaniach niestety mnie przerażają. Od czasu kiedy mam dzieci, zwracam podwójnie uwagę na to co serwuję swojej rodzinie. Oczywiście nie można przesadzać i czasami też zajadamy kupne słodkości, ale jeżeli mam trochę czasu to zdecydowanie wolę sama coś upiec lub przygotować.
Przez moją kuchnię przewinęło się już wiele urządzeń, jednak do tej pory nigdy nie miałam maszyny do przygotowywania lodów. Dlatego kiedy jakiś czas temu dostałam propozycję przetestowania maszyny do lodów UNOLD 48880 bardzo się ucieszyłam. Lody większości z Nas kojarzą się z ciepłymi miesiącami, ale to przecież także świetny pomysł na domowy deser jesienią oraz zimą. Cała nasza rodzina uwielbia szarlotkę na ciepło z lodami waniliowymi, a domowe lody piernikowe w okresie Bożego Narodzenia marzą mi się już od kilku lat. Teraz na spokojnie będę mogła zrealizować wszystkie swoje plany w domowym zaciszu.
Maszyna do lodów UNOLD 48880, która pojawiła się w mojej kuchni, jest w stanie sama  przygotować ilość lodów dla całej dużej rodziny. Jej parametry robią wrażenie:

→ Pojemność misy 2, 5 litra
→ Max. ilość napełnienia 1500 ml
→ Lody gotowe już w 45 minut (z wstępnie schłodzonych składników)
→ Wyjmowany pojemnik na lody
→ Wyjmowana pokrywa ułatwiająca dodawanie składników
→ Automatyczna, samochłodząca sprężarka do ciągłego wytwarzania niskiej temperatury
→ Elegancka obudowa ze stali nierdzewnej 
→ Wyświeltacz LCD: wyświetlanie pozostałego czasu i temperatury
→ Wytrzymały silnik (250 W) nadający się do pracy ciągłej




Po zapoznaniu się z parametrami urządzenia przyszedł czas na wykonanie pierwszych lodów w domowym zaciszu. Najbardziej cieszyły z tego dzieci, tym bardziej, że postanowiłam przygotować lody czekoladowe według przepisu samego Davida Lebovitza. Na początek zabrałam się za zrobienie odpowiedniej mikstury, którą następnie musiałam trochę schłodzić i przelać do misy urządzenia. W tym momencie trzeba wspomnieć, że nie należy wlewać więcej masy niż do 3/4 wysokości misy, ponieważ lody w trakcie mrożenia gęstnieją i pęcznieją. W tym modelu jednak misa jest naprawdę duża, nasze lody nie zajęły nawet połowy objętości naczynia, a serwowałam je całej rodzinie. Dodatkowo zaskoczyło mnie to, że zaledwie w kilka minut cała masa była już porządnie schłodzona, co możecie zaobserwować na zdjęciach. Na początku wybrałam czas 30 minut, a masa miała ok. 20 stopni C. Już po 4 minutach masa była schłodzona do -7 stopni C, a po 10 minutach do -21 stopni C. Po upływie wskazanego czasu nastawiłam maszynę jeszcze na 30 minut, podsumowując po 60 minutach nasze lody czekoladowe były już gotowe. 


Lody czekoladowe 
na ok. 4 porcje (1 litr)

230 g mlecznej czekolady o przynajmniej 30-procentowej zawartości miazgi kakaowej, drobno posiekanej
1 i 1/2 szklanki gęstej śmietany kremówki (375 ml)
1 i 1/2 szklanki pełnotłustego mleka (375)
1/2 szklanki cukru (150 g)
duża szczypta soli
4 żółtka dużych jaj

W dużej żaroodpornej misce ustawionej nad rondelkiem z gotującą się wodą, połącz mleczną czekoladę ze śmietaną. Mieszaj, aż czekolada rozpuści się, a następnie zdejmij miskę znad rondelka. Odstaw na bok, przykrywając od razu miskę metalowym sitkiem. 
W średniej wielkości rondelku podgrzej mleko, cukier i sól. W osobnej średniej wielkości misce utrzyj żółtka. Wolno przelej ciepłą masę mleczną do żółtek, cały czas mieszając, a następnie przełóż całość z powrotem do rondelka. 
Gotuj na średnim ogniu, nieprzerwanie mieszając żaroodporną szpatułką. Przesuwaj nią równocześnie do momentu, aż masa zgęstnieje i zacznie przyklejać się do szpatułki. Przelej tą mieszaninę do mleczno-czekoladowej masy, wszystko wymieszaj w misce zanurzonej w lodowej kąpieli do całkowitego ostygnięcia. Dokładnie schłodź masę w lodówce, a następnie zamrażaj w maszynie do lodów Unold przez 60 minut. Smacznego!
Podsumowując, lody wyszły bardzo smaczne o intensywnie czekoladowym smaku. Lekko puszyste, ale nie tak bardzo zbite jak te sklepowe. Bardzo się cieszę, że taka maszyna nareszcie pojawiła się w mojej kuchni, teraz w każdy weekend cieszymy się coraz to innym smakiem domowych lodów ;)
Share on Google Plus

Autorka: Justyna Ratajczak

Cieszę się, że tu jesteś i mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. Zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku, Twitterze oraz Instagramie. Jeżeli skorzystałeś z mojego przepisu zachęcam do wysłania zdjęcia potrawy na tysiagotuje@gmail.com . Zdjęcie za Twoją zgodą opublikuję w galerii Czytelników na Facebooku.
    Komentarze

0 komentarze:

Prześlij komentarz