Pesto bazyliowe

Ostatnio przedstawiałam Wam przepis na spaghetti z bazyliowym pesto, a dziś zamieszczam przepis już na samo bazyliowe pesto ze świeżą bazylią, oliwą z oliwek oraz parmezanem.
Do prawdziwego pesto dodajemy orzeszki pinii, ja jednak podmieniłam je na ziarno słonecznika, a Wy możecie na inne ulubione orzechy.

Do mojego pesto użyłam oliwy z oliwek, którą dostałam od biolevity.
Dzięki temu jest niezwykle aromatyczne i smaczne, sprawdzi się jako dodatek do wielu potraw, między innymi do zup, sałatek, grillowanego pieczywa, makaronów czy mięs.


 Składniki:

2 pęczki bazylii
1 ząbek czosnku
50 g parmezanu
100 g ziaren słonecznika
sok z połowy cytryny (opcjonalnie)
pieprz, sól do smaku

Ziarna słonecznika prażę na teflonowej patelni lub w piekarniku ok. 5 minut, często mieszam, aby się nie przypaliły i pozostawiam do ostygnięcia.
Listki bazylii myję pod bieżącą wodą, osuszam i przekładam do ceramicznego moździerza.
Czosnek obieram, przeciskam przez praskę i dodaję do bazylii wraz z ziarnem słonecznika.
Całość dokładnie ucieram na aksamitne pesto, pod koniec dolewam oliwę z oliwek wciąż ucierając, doprawiam solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem, opcjonalnie można dodać sok z połowy cytryny, który podkręci nam dodatkowo smak..
Na sam koniec ścieram parmezan na najdrobniejszych oczkach tarki i mieszam z zawartością moździerza.
Tak przygotowane pesto przekładam do szczelnego słoiczka i przechowuję w lodówce.


Share on Google Plus

Autorka: Justyna Ratajczak

Cieszę się, że tu jesteś i mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. Zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku, Twitterze oraz Instagramie. Jeżeli skorzystałeś z mojego przepisu zachęcam do wysłania zdjęcia potrawy na tysiagotuje@gmail.com . Zdjęcie za Twoją zgodą opublikuję w galerii Czytelników na Facebooku.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

6 komentarze:

  1. Zawsze zbieram się za zrobienie pesto.... :) Wyszło Ci Justnko b.apetycznie :) Do makaronu idelane, aż zatęskniłam za Włochami :)..eh.... muszę też w końcu zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli ja też je mogę zrobić?! Suuuper :) Zapisuję i robię w najbliższym czasie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie robiłam i nie jadłam pesto. Spotykam się już któryś raz z przepisem i aż mi głupio. Chyba czas wziąć się do roboty :D
    Twoje pięknie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam przepysznie wygląda, muszę w końcu nabyć moździerz. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zielone pesto. Po prostu uwielbiam. Robiłam raz w życiu... Twój przepis bardzo mi się podoba... muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to teraz mnie natchnełaś na zrobienie pesto :)

    OdpowiedzUsuń