Pełnoziarniste spaghetti z bazyliowym pesto

Pesto bazyliowe jest bardzo aromatyczne i wspaniale komponuje się z wszelkiego rodzaju makaronami.
Przygotowując pesto radzę od razu zrobić większą porcję i trzymać je zamknięte w słoiczku na półce w lodówce.
 Przekonajcie się sami z jak dużą ilością składników można je łączyć! :)
Idealnie nadaje się do dań mięsnych, sałatek czy pieczywa.

Dziś propozycja na szybki obiad czyli pełnoziarniste spaghetti z bazyliowym pesto, które przygotowałam na bazie oliwy z oliwek od firmy biolevita.




Składniki:
na 2-3 porcje 

300 g pełnoziarnistego makaronu spaghetti
2 pęczki bazylii
1 ząbek czosnku
50 g parmezanu
100 g ziaren słonecznika
sok z połowy cytryny (opcjonalnie)
pieprz, sól do smaku


Do misy blendera przekładam listki bazylii umyte pod bieżącą wodą, obrany czosnek, podprażony na teflonie słonecznik oraz parmezan starty na drobnych oczkach tarki.
Całość miksuję do uzyskania aksamitnej konsystencji, w połowie miksowania cienkim strumieniem dodaję oliwę z oliwek, sok z cytryny oraz doprawiam do smaku solą i pieprzem, ponownie mieszam.
(Osobiście skróciłam czas blendowania składników ponieważ wolę jak są większe i bardziej wyczuwalne.)

Makaron gotuję al dente w osolonej wodzie zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu.
Odcedzony makaron przekładam do miseczek i podaję z 2-3 łyżkami pesto.



Share on Google Plus

Autorka: Justyna Ratajczak

Cieszę się, że tu jesteś i mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. Zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku, Twitterze oraz Instagramie. Jeżeli skorzystałeś z mojego przepisu zachęcam do wysłania zdjęcia potrawy na tysiagotuje@gmail.com . Zdjęcie za Twoją zgodą opublikuję w galerii Czytelników na Facebooku.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

9 komentarze:

  1. kurczak! Zawsze chciałam spróbować pesto i jakoś nie mam kiedy :(
    Ale super! Wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ apetycznie wygląda, uwielbiam pesto! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jakoś nie mogę się przekonać do takiej ilości świezych ziół. Dlatego do tej pory jeszcze nie robiłam pesto. Kilka listków tak, jaknp. do sałatki capresse. Jednak w tak skoncentowanym"sosie" nie zachęca mnie,chociaż nawet nie próbowałam. I pewnie okazałoby się,że nie taki diabeł straszny jak go maluja ;) No nic, zapisuję przepis do zrobienia. Trzeba się przełamać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę po oderwaniu listków od łodygi nie ma wcale, aż tak dużo :) z podanych składników wychodzi mały słoiczek pesto, którego dodajemy jakieś 2-3 czubate łyżki do małej miseczki z makaronem i naprawdę smakuje wyśmienicie :)

      Usuń
  4. Pysznie wygląda to spaghetti,z pewnością genialne w smaku,aż się głodna robię jak patrzę na zdjęcia, a oleje sałatkowe biolevity są świetnej jakości i dają wyrazisty smak,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo chciałabym tak pięknie podane zjeść:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nigdy nie próbowałam pesto ;/ Twoje zdecydowanie zachęca :D

    OdpowiedzUsuń