Placuszki jogurtowe z borówkami

Placuszki jogurtowe z borówkami są lekkie, smaczne i puszyste. Świetny pomysł na śniadanie lub podwieczorek w letnie, upalne dni. Możemy je podawać ze swoimi ulubionymi dodatkami chociaż świetnie smakują także na zimno. Doskonałe zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci, od czasu do czasu przygotowuję je także dla rocznego Juniora. 
Pomysł na inne lekkie placuszki dla dzieci:
Składniki:
na ok. 10-12 placuszków

1 i 1/4 szklanki jogurtu naturalnego
1 szklanka mąki pszennej
1 jajo
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2-3 łyżeczki cukru trzcinowego/stewii itp. (według uznania)
2 łyżki roztopionego masła
ok. 1/2 szklanki borówki amerykańskiej 
olej/oliwa do smażenia

do podania:
cukier puder
jogurt/śmietana
bita śmietana
dżem
syrop klonowy
listki mięty itp.


Do miski dodaję jajko, jogurt naturalny oraz cukier. Składniki mieszam dobrze ze sobą, najlepiej zrobić to rózgą. Następnie dodaję mąkę pszenną, proszek do pieczenia i roztopione masło. Całość ponownie mieszam trzepaczką, aby nie było grudek. Ciasto będzie miało dość gęstą konsystencję. Na koniec dodaję umyte i osuszone borówki, całość delikatnie mieszam łyżką, aby nie uszkodzić owoców. Na patelni rozgrzewam niewielką ilość oleju, łyżką nakładam małe porcje ciasta, delikatnie je spłaszczam i smażę z obydwu stron na złocisto. Po usmażeniu placuszki odsączam z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniczku, podaję póki ciepłe z ulubionymi dodatkami. Równie dobrze smakują na zimno.

Moje uwagi:
Cukru lub innej substancji słodzącej dodajmy tyle, aby placki odpowiadały Nam smakiem. 
Do placków polecam wybrać mniejsze owoce borówki amerykańskiej, jeżeli będziemy mieć akurat większe owoce najlepiej przekroić je na pół.
Placuszki można podawać dzieciom powyżej 12 miesiąca życia, osobiście przetestowane na rocznym Gabrielu :)


Share on Google Plus

Autorka: Justyna Ratajczak

Cieszę się, że tu jesteś i mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej. Zapraszam do śledzenia mnie na Facebooku, Twitterze oraz Instagramie. Jeżeli skorzystałeś z mojego przepisu zachęcam do wysłania zdjęcia potrawy na tysiagotuje@gmail.com . Zdjęcie za Twoją zgodą opublikuję w galerii Czytelników na Facebooku.
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz